Mój blog o wszystkim

W ubiegłym miesiącu, wydarzyło się że dopadł mnie dylemat. Nic specjalnego jak się okazało,musiałem, przewieźć raczej daleko jedną dość dużą palemkę.
Stała pół wieku malutka w międzywojennej rezydencji stryjka, miała trochę za mało luksów ale zrobiła użytek z możliwości i wyrosła na ładne kilka metrów.

Dużo więcej jak pospolite skromne parę. Z rozmaitych racji powinienem przewieźć ją do innego miasta i zaraz na starcie objawił się kłopot. Palma była niechętna peregrynacji samochodem osobowym,zaakceptowałem to,rozmiary miała nadmiernie wybujałe,musiałem zorganizować adekwatny transport. Pierwszego dnia wpadłem w rozpacz, transport myślałem to jakiś horror.

Targowanie się z pracownikami o dokładnie cokolwiek,zbijanie ceny i pozostałe cymesy.
W dodatku stryj miał dom w obcym mi mieście i fachowców transportowców w ogóle nie znałem.
Pomógł mi internet. Po napisaniu wyrazu transport otrzymałem aż tyle odsyłaczy,że zdołałbym przetransportować carską armię do Patagonii a nie tylko palmę biedaczkę od wujka.
Zauważyłem w związku z tym postęp olbrzymi. Zamówiony transport nie stworzył zupełnie najmniejszych perturbacji,kierowca i pomocnik wnieśli palemkę, zadbali o nią jak o własne najdroższe dziecko. Jeżeli w przyszłości będę palemką ,również chcę mieć tak wspaniały przewóz.

Rozprawka stworzona na podstawie barierki TAP Poland.